Rozprawa doktorska
ROZPRAWA DOKTORSKA – DAROWIZNA NA WYPADEK ŚMIERCI
Przedmiotem mojej rozprawy doktorskiej była konstrukcja prawna darowizny na wypadek śmierci określonych praw majątkowych.
Zagadnienie dopuszczalności darowizny na wypadek śmierci na gruncie obowiązującego prawa cywilnego stanowi źródło sporu przedstawicieli nauki. Trwający dyskurs wynika z braku normatywnej regulacji przedmiotowej instytucji, gdyż Kodeks cywilny nie zawiera stosownych przepisów prawnych, które pozwalałyby wyraźnie stwierdzić, że darowizna na wypadek śmierci jest dopuszczalna lub niedopuszczalna. Stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uchwale z dnia 13 grudnia 2013 roku w której przyjęto, że na gruncie legis latae „dopuszczalne jest zawarcie umowy darowizny na wypadek śmierci, jeżeli jej przedmiotem są konkretne rzeczy lub prawa, a umowa nie jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego” nie rozstrzygnęło dyskusji w powyższym zakresie, a wręcz pewne problemy i wątpliwości zostały pogłębione.
Celem mojej rozprawy doktorskiej było zbadanie dopuszczalności na gruncie legis latae darowizny na wypadek śmierci, umiejscowienie jej w polskim porządku prawnym, w zależności od przypisania do jednej z grup czynności prawnych – mortis causa bądź inter vivos oraz określenie prawnej konstrukcji tej instytucji.
Analiza prawno-porównawcza ukazała kształt, jaki umowie darowizny na wypadek śmierci nadał obcy ustawodawca, w szczególności w zakresie posiadanych cech czynności prawnej mortis causa albo czynności prawnej inter vivos. Stwierdziłem, że w reprezentatywnych dla przedmiotu badań systemach prawnych, instytucja darowizny na wypadek śmierci pozostaje zróżnicowana, a zatem nie występuje jeden model darowizny na wypadek śmierci, ale obligacyjny (austriacki po zmianach w 2015 r.) i obligacyjno-spadkowy (angielski, niemiecki oraz austriacki przed zmianami w 2015 r.). W konsekwencji ustalenie wyłącznych elementów konstytutywnych przypisywanych danemu rodzajowi umowy darowizny na wypadek śmierci i jej następstw prawnych pozwoliło mi stwierdzić, że krajowe regulacje prawne nie pozwalają stronom nadać umowie darowizny właściwości typowych dla czynności mortis causa, a darowizna na wypadek śmierci jest jedynie z nazwy umową zawartą „na wypadek śmierci”.
W istocie na gruncie legis latae darowizna na wypadek śmierci stanowi umowę, która pozostaje zawarta pod warunkiem zawieszającym w postaci przeżycia darczyńcy przez obdarowanego albo przy użyciu terminu początkowego, którym jest śmierć darczyńcy, do spełnienia świadczenia. Oznacza to, że najwcześniej z chwilą nadejścia ustalonego terminu początkowego rozumianego jako śmierć darczyńcy albo ziszczenia warunku zawieszającego, czyli przeżycia darczyńcy przez obdarowanego – powinno dojść do wykonania przedmiotowej darowizny. Śmierć darczyńcy wyznacza bowiem chwilę powstania wymagalności roszczenia o spełnienie świadczenia wynikającego z darowizny na wypadek śmierci.
Darowizna na wypadek śmierci wbrew swojej nazwie stanowi czynność zawieraną inter vivos, gdyż skutek w postaci śmierci darczyńcy jest wyłącznie konsekwencją wzbogacenia jej o elementy dodatkowe (accidentalia negotii), w postaci warunku zawieszającego albo terminu początkowego, które nie stanowią składników przedmiotowo istotnych (essentialia negotii). Przedmiotowa darowizna ma więc skuteczność post mortem, albowiem to strony umowy, a nie ustawa uzależniają jej skuteczność od śmierci jednej strony i przeżycia przez drugą. Darowizna na wypadek śmierci powoduje także powstanie stanu związania (pendente conditione). Skutkiem takiego stanu związania jest niemożność swobodnego oraz jednostronnego odwołania przedmiotowej umowy darowizny, ponieważ pomiędzy stronami istnieje podlegający ochronie ustawowej stosunek prawny (art. 91-92 k.c. i art. 116 k.c.). Cecha odwoływalności nie należy do istoty darowizny na wypadek śmierci, zaś przyczyny odwołalności zostały ściśle określone przez ustawodawcę i ograniczają się tylko do dwóch przypadków. Pierwszy, gdy dochodzi do radykalnej zmiany statusu majątkowego darczyńcy prowadzącej do powstania uszczerbku dla jego utrzymania, ale także dla ciążących na nim obowiązków alimentacyjnych. Drugi, jeżeli obdarowany dopuści się względem darczyńcy rażącej niewdzięczności. Próba zastrzeżenia w tejże darowiźnie typowej dla czynności mortis causa odwołalności, powinna prowadzić do uznania jej za niedozwoloną czynność na wypadek śmierci ze wszystkimi tego konsekwencjami, albo za czynność zmierzającą do obejścia prawa. Rozwiązanie darowizny na wypadek śmierci jest natomiast możliwe w ramach zasady swobody umów unormowanej w art. 3531 k.c., a także w specjalnym trybie wynikającym z art. 901 § 1 k.c., w razie nadmierności darowizny.
Darowizna na wypadek śmierci prowadzi również do powstania pełnych skutków tej czynności od samego początku i już za życia stron, tylko ich częściowa skuteczność pozostaje odłożona do momentu śmierci darczyńcy. W rezultacie wraz ze ziszczeniem się warunku albo nadejściem terminu wystąpią co najmniej skutki zobowiązujące, przy czym strony umowy mogą dodatkowo ustalić, że jednocześnie powstaną również skutki rozporządzające. Może się jednak zdarzyć, że umowa darowizny na wypadek śmierci wywoła wyłącznie skutki obligacyjne i konieczne będzie dokonanie czynności przenoszącej na obdarowanego prawo własności przedmiotu darowizny. Wyjątek stanowi bowiem art. 157 k.c., który zakazuje przenosić własność nieruchomości pod warunkiem oraz z zastrzeżeniem terminu, a także art. 155 § 2 k.c. określający, że dla umowy zobowiązującej do przeniesienia własności, której przedmiotem pozostają rzeczy oznaczone tylko co do gatunku lub rzeczy przyszłe – wymaga się przeniesienia własności. Wystąpienie skutków zarówno zobowiązujących, jak i rzeczowych może być również z góry narzucone przez ustawodawcę, jak chociażby w art. 155 § 1 k.c., z którego wprost wynika, że umowa darowizny rzeczy oznaczonej co do tożsamości przenosi własność na nabywcę, o ile przepis szczególny nie stanowi inaczej albo strony nie postanowiły inaczej.
Wystąpienie skutku rzeczowego powoduje, że przedmiot umowy darowizny na wypadek śmierci zostanie nabyty przez obdarowanego bezpośrednio od darczyńcy, w ramach łączącego te strony stosunku prawnego. Spadkobiercy darczyńcy będą zobowiązani wyłącznie do wydania przedmiotu umowy darowizny na wypadek śmierci, które w pełni umożliwi obdarowanemu korzystanie z tego przedmiotu. Wystąpienie natomiast wyłącznie skutku obligacyjnego stwarza konieczność nie tylko wydania obdarowanemu przedmiotu darmego czynienia na wypadek śmierci przez spadkobierców darczyńcy, ale także podjęcie przez nich stosownych czynności poprzedzających wykonanie umowy, rozumianych jako zawarcie z obdarowanym umowy przenoszącej własność.
Moment wykonania przedmiotowej darowizny ściśle wynika z właściwości tej czynności prawnej. Chwilę spełnienia świadczenia należy więc wiązać z nastąpieniem warunku albo nadejściem terminu, a więc momentem śmierci darczyńcy (w przypadku wystąpienia skutków rzeczowych) lub jeszcze później (w przypadku wystąpienia skutków obligacyjnych). Oznacza to, że darowizna na wypadek śmierci ma charakter nierękodajny i z tego powodu nie jest możliwe zastosowanie wynikającego z art. 890 § 1 zd. 2 k.c. mechanizmu konwalidacji dla oświadczenia woli darczyńcy czyniącego na wypadek śmierci poprzez wcześniejsze wykonanie. W rezultacie umowa darowizny na wypadek śmierci niezależnie od jej przedmiotu musi zostać zawarta w formie aktu notarialnego, zarówno dla oświadczenia woli darczyńcy o czynieniu na wypadek śmierci, jak i oświadczenia woli obdarowanego o przyjęciu tejże darowizny
Istotne znaczenie w wykonaniu darowizny na wypadek śmierci mają zatem spadkobiercy ustawowi lub testamentowi darczyńcy, gdyż spełnienie świadczenia następuje już po śmierci darczyńcy. Odpowiedzialność następców prawnych obdarowanego opiera się bowiem o następstwo ogólne wynikające z dziedziczenia po nim, a zatem na skutek śmierci darczyńcy, jego spadkobiercy wstępują w sytuację prawną zmarłego (art. 922 k.c.). Z tej przyczyny to na spadkobiercach darczyńcy spoczywa obowiązek dokonania wszystkich czynności składających się na prawidłowe wykonanie umowy. W skład spadku po darczyńcy wchodzi także zobowiązanie do przeniesienia na obdarowanego własności nieruchomości. Następcy prawni darczyńcy ponoszą także odpowiedzialność za szkody wynikłe z niewykonania lub nienależytego wykonania umowy darowizny na wypadek śmierci, a także gdy darowany przedmiot na wypadek śmierci posiada wady, o ile darczyńca wiedział o istniejących wadach i nie zawiadomił obdarowanego o nich w czasie właściwym.
Stronami występującymi w umowie darowizny na wypadek śmierci z jednej strony może być podmiot, na rzecz którego darczyńca zobowiązuje się do darmego świadczenia oraz z drugiej strony darczyńca. Obowiązujące przepisy nie definiują kryteriów oceny posiadania zdolności czynienia i przyjmowania pod tytułem darmym. Dlatego też, prawideł w tym zakresie należy szukać w regułach ogólnych obejmujących swym zakresem zdolność i swobodę dokonywania czynności prawnych, jak i reprezentację podmiotów tego stosunku prawnego. Dodatkowo należy dopuścić darme czynienie na wypadek śmierci na rzecz nasciturusa, które za zadanie zabezpieczyć jego przyszłe interesy. Stosuje się wówczas conditio iuris, który stanowi szczególną postać zdolności prawnej, chroniącej interesy nasciturusa w trakcie oczekiwania na definitywne nabycie w przyszłości prawa podmiotowego w pełnym zakresie. Co prawda, prawa zobowiązaniowe nie będą mogły być wykonywane, jednakże będą zabezpieczone w oczekiwaniu na żywe urodzenie dziecka.
Darowizna na wypadek śmierci podlega doliczeniu do spadku przy obliczaniu zachowków na takich samych zasadach jak każda inna darowizna. Uprawnionemu do zachowku zaliczyć należy również darowiznę na wypadek śmierci otrzymaną od spadkodawcy, która została doliczona do substratu zachowku przy obliczaniu zachowku dla tego uprawnionego. W przypadku dokonywania działu spadku pomiędzy zstępnymi albo między zstępnymi i małżonkiem, strony zobowiązane są do wzajemnego do zaliczenia na schedę spadkową otrzymanych od spadkodawcy darowizn, w tym darowizny na wypadek śmierci.
W kwestii dopuszczalności darowizny na wypadek śmierci w świetle wybranych zasad prawa cywilnego – wyrażona w normie art. 941 k.c. zasada swobody testowania, która określa, że rozrządzić majątkiem na wypadek śmierci można tylko poprzez testament dotyczy tylko i wyłącznie czynności prawnych mortis causa. Skoro darowizna na wypadek śmierci stanowi rodzaj zwykłej umowy darowizny i nie stanowi czynności prawnej mortis causa, to zakres zastosowania tejże normy pozostaje bezprzedmiotowy wobec umowy darowizny na wypadek śmierci. Rozpatrywanie dopuszczalności zawierania darmego czynienia na wypadek śmierci w świetle zasady swobody testowania pozostaje zatem błędne metodologicznie, gdyż zasada ta jest właściwa dla prawa spadkowego. Tym bardziej, że w art. 941 k.c. ustawodawca użył określenia „rozrządzenie”, które nie odnosi się do stanowiącej rozporządzenie darowizny na wypadek śmierci.
Wynikający z art. 1047 k.c. zakaz zawierania umów o przyszły spadek odnosi się natomiast do czynności, których przedmiotem jest cały lub ułamkowa część majątku spadkowego. Przepisy kodeksu cywilnego w zakresie darowizn wymagają jednak, ażeby jej przedmiot został precyzyjnie określony oraz mógł być przedmiotem obrotu prawnego. W konsekwencji art. 1047 k.c. nie odnosi się do darowizny na wypadek śmierci, której przedmiotem mogą być wyłącznie konkretne prawa majątkowe, choćby poszczególne przedmioty wyczerpywały cały albo prawie cały majątek darczyńcy. Ewentualne naruszenie art. 1047 k.c. może mieć miejsce w przypadku określenia przedmiotu darowizny na wypadek śmierci jako pewnego zbioru majątkowego (np. „spadek”, „majątek”, czy „aktywa”). Wówczas konieczne pozostaje dokonanie oceny, czy w konkretnych okolicznościach faktycznych rozdysponowanie całym majątkiem przez darczyńcę nie zmierza do obejścia prawa (art. 58 § 1 k.c.).
Darowizny na wypadek śmierci nie można również a priori uznawać za przekraczającą dozwoloną swobodę umów, czy za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego tylko dlatego, że jej skuteczność jest uzależniona od śmierci darczyńcy, tym bardziej jeśli realizuje zgodną wolę i określony cel stron tej umowy. Uczynienie natomiast darowizny pod warunkiem albo przy użyciu terminu nie jest przede wszystkim sprzeczne z naturą tego stosunku prawnego, gdyż żadna norma bezwzględnie obowiązująca nie wyłącza takiej możliwości. Nie ma zatem podstaw do przyjmowania niedopuszczalności zawarcia takiej umowy. Ewentualna sprzeczność darmego czynienia na wypadek śmierci z powyższymi zasadami może jednak dotyczyć konkretnego przypadku, z uwzględnieniem wszystkich okoliczności towarzyszących danej sprawy.
Mimo przyjęcia, że darowizna na wypadek śmierci pozostaje dopuszczalna na gruncie legis latae, zasadne wydaje się być moim zdaniem uregulowanie tej instytucji w Kodeksie cywilnym. Pozwoliłoby to przede wszystkim na usunięcie istniejących wątpliwości w tym zakresie, a także zachęciło zainteresowane strony oraz notariuszy do zawierania takich umów. Darowizna na wypadek śmierci powinna jednak niezależnie od przedmiotu umowy, dawać możliwość rozporządzania konkretnymi prawami majątkowymi z chwilą śmierci darczyńcy ze skutkiem rozporządzającym powodującym przeniesienie własności. Z założenia powinna być więc umową, na podstawie której z momentem śmierci darczyńcy, obdarowany nabywa przedmiot darowizny, bez konieczności dokonywania dodatkowych czynności prawnych z udziałem spadkobierców darczyńcy, również w przypadku kiedy przedmiotem pozostaje nieruchomość. W rezultacie należy de lege ferenda postulować, ażeby ewentualne zmiany polegały nie tylko na wyraźnym dopuszczeniu możliwości zawierania umowy darowizny na wypadek śmierci, ale także zakładały, że wystąpienie skutku rozporządzającego następuje z mocy samego prawa z chwilą śmierci darczyńcy, także w stosunku do prawa własności nieruchomości. Darowizna na wypadek śmierci powinna stanowić wyjątek od regulacji ogólnej wynikającej z art. 157 § 1 i 2 k.c.